2 sierpnia 2020

Jaka kawa najbardziej pobudza?

By Atalanta

Masz wrażenie ciągłego zmęczenia i potrzebujesz hektolitrów kawy, energetyków i coli, żeby wykrzesać z siebie, chociaż iskrę energii? Niestety w dzisiejszych czasach jest to powszechny problem, gdyż ludzie są zmęczeni i przepracowani, a do tego niewyspani i zastani od braku aktywności fizycznej. Jeśli już nawet kawa przestała Cię pobudzać, to może źle korzystasz z jej właściwości? Zobacz jak wykorzystać wspaniałą moc kofeiny maksymalnie w ciągu dnia.

Przede wszystkim – pora

Najczęstszym błędem popełnianym przez osoby pijące kawę jest nieprawidłowa pora jej spożywania. Zwykle każdy wypija kawę koło 8 rano, potem o 12, a następnie koło 18, czyli w możliwie najgorszych godzinach. Jest to bowiem czas, kiedy nasz organizm produkuje kortyzol, czyli naturalny środek pobudzający. Picie w tym czasie kofeiny osłabia jej działanie i uzależnia organizm od tej substancji. Najlepszymi porami na picie kawy jest czas od 9 do 12 i od 13 do 17.

Po drugie, parzenie

Bez znaczenia nie jest także czas parzenia kawy. Im dłużej napar naciąga, tym większa zawartość kofeiny jest w końcowym etapie. Nie chodzi oczywiście o to, aby parzyć ją przez godzinę, ale warto chwilę poczekać i nie wypijać sekundę po zaparzeniu.

Zawartość kofeiny

Jeśli pijesz kawę rozpuszczalną z saszetek czy inne napoje kawowe, to nie licz na pobudzenie. Kawy jest tam tyle, co kot napłakał, ale za to w tych miksach znajdziesz połowę tablicy Mendelejewa. Kawa cappuccino tez się w tym wypadku nie sprawdzi, gdyż zawartość kofeiny w tym napoju, też nie jest duża. Jeśli chcesz naprawdę dużą dawkę kofeiny, to sięgnij po robustę.